Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!». Rzekł do nich Jezus: «Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy». [J 10,22-30]
Jezus przechadzał się po świątyni. Była zima (był to 25 dzień miesiąca Kislew - przełom listopada/grudnia). Właśnie trwały obchody Święta Poświęcenia Świątyni (żydowskie święto Chanuka), którego symbolem jest oczekiwanie na światło i prawdę. Obchody te były także pamiątką przywrócenia kultu przez Judę Machabeusza (por. 1 Mch 4,59; 2 Mch 10,8).
Żydzi, którzy otoczyli Jezusa, zażądali od Niego jasnej deklaracji i potwierdzenia, że jest Mesjaszem. Ich motywacją była wiara, lecz chęć oskarżenia Jezusa, który w odpowiedzi podkreślił, że Jego czyny świadczą same za siebie, a nieuwierzenie wynika z braku przynależności do Jego "owiec". Prawdziwa natura ucznia objawia się w posłuszeństwie i słuchaniu głosu Jezusa, a nie w realizowaniu własnych planów. Owce znają Pasterza, a On zna je, co oznacza głęboką, osobistą więź.
Opór wobec Jezusa wynika z zarozumiałego przekonania, że człowiek sam wie, dokąd iść. Prawdziwe bezpieczeństwo wierzącego nie opiera się na własnych planach, ale na zjednoczeniu z Chrystusem. To Jezus – On i tylko On - daje życie wieczne i zapewnia, że nikt nie wyrwie Jego owiec z ręki Jego ani Ojca.
Jezu, daj nam łaskę poddania się Tobie i zgody naszego serca na przynależność do Ciebie, byśmy przykładem naszego życia i podejmowanych konkretnych decyzji dawali innym świadectwo bycia jedną z „Twoich owiec”!
Dorota Mazur OV