Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski». [Mt 5, 43-48]

 

Czasami chcielibyśmy, aby Bóg zesłał karę na ludzi, którzy nas lub innych krzywdzą. A On ciągle zaskakuje. Jego sprawiedliwość najpełniej wyraża się w miłosierdziu. Każdy, kto pragnie doskonałości, musi nauczyć się przebaczać. Od kogo czerpać siłę? No właśnie od Boga. On tyle razy mi wybaczał i będzie to czynił zawsze. Wystarczy, że zawołam: „Panie, zlituj się”.

[ks. Andrzej Wiecki]

 

Materiał pochodzi z archiwum serwisu profeto.pl
© Prowincja Polska Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego