Warto zadać pytanie, czy miłość może być tematem nieaktualnym? Z pewnością dziś jest to kwestia dyskusyjna. Wielu, zwłaszcza tych zranionych w miłości powie - faktycznie jest ona już nie na nasze czasy.

Żyjemy w epoce, gdy coraz częściej liczy się wolność, brak zobowiązań, kariera zawodowa, a jeśli już miłość, to rozumiana w sposób czysto utylitarny. Jednak w głębi ludzkiego serca wpisane jest pragnienie głębokiej i czystej miłości. Papież Jan Paweł II w „Redemptor Hominis” powiedział:

„Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. (RH, 4).

Wydaje się więc, że największym zadaniem współczesnego człowieka jest powrót na nowo do miłości. Chodzi o ponowne odkrycie jej prawdziwego sensu i znaczenia. Potrzebne jest uczciwe spojrzenie na miłość we wszystkich jej przejawach i aspektach życia ludzkiego i społecznego.

Doskonałym sposobem realizacji tego zadania pozostaje wciąż żywe i kochające nas Serce Jezusa oraz praktyka nabożeństwa ku Jego czci. Obecnie, być może zbyt mocno koncentrujemy się na zewnętrznych formach modlitewnych, które co prawda przypominają nam o Bożym Sercu, ale czasem przyjmują wyłącznie rytualną formę i nie prowadzą do przemiany własnego Serca. Często uproszczona forma propagowania nabożeństw pierwszopiątkowych ograniczona tylko do przyjmowania Komunii świętej wynagradzającej, znacznie zubaża głębię szeroko pojętej duchowości opartej na przebitym Boku Jezusa Chrystusa.

Ostatni Papieże, szczególnie św. Jan Paweł II, dla wyrażenia kultu Bożego Serca używał określenia „cywilizacja miłości”. Rozumiał je jako nowy styl życia, który uwzględnia autentyczne dobro własne i drugiej osoby. Miłość ma to do siebie, że potrafi zarażać i przemieniać nawet najtwardsze serca. Zarówno w historii, jak i współcześnie, wielu ludzi, praktykujących nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego doświadczało tej prawdy. Byli to ludzie prości, ale także osoby wybrane, przeżywające stany mistyczne – jak św. Faustyna, św. Małgorzata Maria Alacoque i wielu innych. Doświadczenie czystej Bożej miłości poruszało i nadal porusza wiele serc do odwzajemnienia tej miłości zarówno w bezpośredniej relacji do Boga, jak i w życiu społecznym.

Podobne spojrzenie na Boże Serce pragnął nam przekazać papież Franciszek, który w ostatniej encyklice o Boskiej i ludzkiej miłości Serca Jezusowego „Dilexit Nos” podkreśla, że wszystko, co czynimy powinno być głęboko zakorzenione w naszym życiu duchowym. Na tym właśnie polega kult Serca Jezusowego - nie polega on na samych praktykach, lecz przede wszystkim na wewnętrznej przemianie, która czyni nas uczniami Jezusa. Oddawanie Bogu czci przemienionym sercem jest również wielkim pragnieniem Jezusa opisanym w Ewangelii. Podczas rozmowy z Samarytanką Jezus powiedział zdanie: „Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec” (J 4, 23).

Jeśli miłość, rozumiana jako doświadczenie bycia kochanym przez Boga pozostaje aktualna, to prawdziwy kult oddawany w „duchu i prawdzie” będzie domagał się dziś ożywienia tą miłością tych obszarów naszego życia osobistego i społecznego, które są najbardziej narażone na oziębłość i zniekształcenie.

Dzisiaj Pan Bóg oczekuje, abyśmy byli w świecie świadkami Jego cichego i pokornego Serca. Powinniśmy to czynić poprzez łagodność i pokorę wobec liberalnych postaw tych, którzy na podstawie nieewangelicznych kryteriów próbują na nowo definiować pojęcie miłości. Naszym zadaniem jako chrześcijan jest ukazanie piękna miłości jako uczucia oraz jako jednej z największych wartości w życiu każdego człowieka. Wyzwaniem naszych czasów jest obrona rodziny jako najbardziej naturalnego miejsca rodzenia się nowego życia. Kult nasycony Bożą miłością otwiera każdego człowieka, a szczególnie małżonków, na gotowość przyjęcia każdego życia oraz na poświęcenie związane z wychowaniem dzieci. Obrona godności człowieka dziś przybiera różne formy: jest to walka o prawo do życia dzieci nienarodzonych, obrona godności kobiet oraz osób starszych i chorych, którym proponuje się eutanazję jako jedyne rozwiązanie. Aktualność Kultu Serca Jezusa wyraża się dzisiaj również w akcie wynagradzania wobec zła, które panuje w świecie. Dotyczy to szczególnie tych miejsc, gdzie pękają struktury społeczne i cierpią ludzie. Tymi pęknięciami są dziś wojny, niesprawiedliwość społeczna i ubóstwo w wielu częściach świata.

W Ewangelii Jezus mówi: „Zaprawdę, powiadam wam. Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Duchowość Serca Jezusowego pozwala wreszcie spojrzeć na naszą rzeczywistość „okiem” Jezusa. To spojrzenie faktycznie oczyszcza nasze ludzkie spojrzenia, odpowiada na nasze ludzkie potrzeby i deficyty na płaszczyźnie miłości ludzkiej, a przede wszystkim pozwala dostrzec Boże oblicze w tym, którzy jest najmniejszy i cierpi.

ks. Stanisław Gruca SCJ